Balony z helem na imprezę dla 6-latka

Balony z helem na imprezę dla 6-latka

 

Mój syn za miesiąc kończy sześć lat. W związku z tym poprosił nas o organizację urodzin, na które zaprosi swoich kolegów z przedszkola. Teraz takie kinder bale są bardzo modne bo mój syn był już na dwóch w tym roku, a on się dopiero co zaczął. Oczywiście nie chcemy sprawić przykrości naszemu maluchowi i urządzimy mu takie urodziny. W tym celu wynajęliśmy salę zabaw. Niestety nie wyobrażam sobie tej hordy dzieci u nas w domu. Teraz pozostały tylko sprawy zamówienia tortu oraz dekoracji. 

Butla z helem do balonów

mała butla z helemWiemy mniej więcej jak wyglądają takie przyjęcia, ponieważ jesteśmy na nie zapraszani wraz z naszym dzieckiem. Podczas takiej imprezy dzieci szaleją a rodzice piją kawę i plotkują. Widziałem, że modne są również dekoracje  postaci balonów na hel. Nie chcemy, żeby impreza naszego dziecka była gorsza od reszty, więc też postanowiliśmy zająć się dekoracją, ponieważ sala zabaw tego nie oferuje. Sprawdziłem jakie są koszty zakupienia balonów z helem i okazało się, że bardziej opłacalne będzie nadmuchanie tych ozdób samemu. W tym przyda się mała butla z helem, która wychodzi dużo taniej, niż balony dmuchane na miejscu. Nie mamy zamiaru dmuchać stu balonów, dlatego też mała butla z helem jak najbardziej wystarczy. Dokonaliśmy zakupu dwudziestu gumowych balonów urodzinowych oraz obciążnika. Do tego jeszcze dojdzie niebieska cyfra sześć również napełniana helem. Mam nadzieję, że naszemu małemu taka dekoracja się spodoba. Podejrzewam, że może nawet na nią nie zwrócić uwagi jak będzie zajęty zabawą z kolegami. Co nie zmienia faktu, że bezie miał pamiątkę, ponieważ balony, a przynajmniej ten z cyfrą sześć powędrują do naszego domu i będą sobie latać w pokoju naszego syna. Samo nadmuchanie balonów helem to nie jest problem. Mała butla z helem jest prosta w obsłudze, a do tego całkiem lekka, więc bez problemu ją przetransportowaliśmy na salę zabaw, żeby już na miejscu dokonać napełniania balonów. Najwięcej pracy zajmuje ich rozmieszenie, żeby nikomu nie przeszkadzały tym bardziej, że sala nie jest wtedy zamknięta na wyłączność tylko dla gości mojego syna, ale otwarta dla innych dzieciaków.

W każdym razie dekoracja była. Tak jak myślałem, mój syn nawet nie zwrócił uwagi na dekorację dopóki nie została ona umieszczona w rogu jego pokoju. Dla niego największą frajdą była zabawa z kolegami i tort z samochodami, którego wzór sam wybierał w sklepie. Myślę, że urodziny się udały. Nasze dziecko jest zadowolone, a rodzice innych dzieci też nie zgłaszali jakiś problemów.