Dedykowane akcesoria dla psa

Dedykowane akcesoria dla psa

Przygarnęłam do mojego kociego domu dużego starego psa. Bardzo było mi go szkoda dlatego że był takim staruszkiem, że już nikt go nie chciał. Miał liczne choroby i prawie nic nie widział. Jednak ja wiedziałam i widziałam, że on potrzebuje miłości i trochę opieki, aby mógł znowu cieszyć się życiem. Jednak jednej rzeczy się bałam, jak na niego zareagują moje dwa domowe koty.

Nowe akcesoria dla dużego psa

akcesoria dla psaJak przyprowadziłam psa do domu to było istne szaleństwo. Moje koty nie dość, że najpierw się pochowały, później wyszły wielce na mnie obrażone to nie mogły pojąć tego co za stworzenie przyprowadziłam do domu. Na całe szczęście po kilku dniach wszystko się uspokoiło i mogli nawet zostawać sami w domu. Dzięki temu, że właśnie mogli zostać razem sami w domu ja mogłam pojechać do sklepu i kupić akcesoria dla psa które były mu potrzebne. Miałam w okolicy sklep zoologiczny który naprawdę miał duży asortyment i mogłam w nim od ręki dostać wszystko co potrzebowałam. Oczywiście musiałam wymienić psu wszystkie rzeczy, które dostał ze schroniska, ponieważ były one w opłakanym stanie. Na samym początku poszłam wybrać nową smycz i obroże. Do obroży oczywiście adresówke na wypadek, gdyby piesek postanowił sobie gdzieś uciec na spacerze.  Później poszłam mu wybrać kojec do spania, nowe miseczki, ubranko, ponieważ była zima i jeszcze parę innych rzeczy. Musiałam również kupić mu jedzenie dostosowane do jego wieku i stanu zdrowia, żeby nie zrobić mu krzywdy. Panie w sklepie okazały się bardzo pomocne i same zaproponowały rzeczy, które mogłam kupić. Kupiłam tyle rzeczy, że nigdy sobie na jednych zakupach tylu nie kupiłam. Wychodząc ze sklepu musiałam wyglądać komicznie z takimi wielkimi zakupami. Pracownicy sklepu wtedy też okazali się pomocni i postanowili pomóc mi zanieść wszystko do samochodu. Podziękowałam im i zaczęłam układać wszystko tak żeby nic podczas transportu się nie popsuło. Cieszyłam się z tych zakupów jak małe dziecko a żadna rzecz nawet nie była kupiona dla mnie.

W sklepie kompletnie straciłam poczucie czasu i okazało się, że spędziłam tam prawie dwie godziny. Cóż przynajmniej miałam wszystkie rzeczy, które chciałam kupić. Wiedziałam, że następna wizyta w tym sklepie będzie tylko po jedzenie dlatego że wszystkie akcesoria już psu kupiłam a dla moich kotów miałam wszystko w domu. Nie mogłam się doczekać powrotu do domu, żeby zacząć pokazywać zwierzaczkom co kupiłam. Może się to wydawać dziwne, ale kocham moje zwierzęta ponad wszystko i przenigdy się to nie zmieni.