Piękne lampy mosiężne

Piękne lampy mosiężne

Starocie to mój konik. Uwielbiam na targach staroci wygrzebywać jakieś skarby, często zniszczone i mało atrakcyjne i kupować je w okazyjnych cenach. Potem doprowadzam je do porządku, czasem robię delikatną renowację i następnie dekoruję nimi dom, obdarowuję rodzinę i znajomych, czasem nawet zdarza mi się coś sprzedać. Nie robię tego jednak bynajmniej dla hobby, tylko dla czystej przyjemności. Chodzi o upolowanie jakiejś okazji. Z tego względu nie interesują mnie wcale pięknie wyczyszczone i odnowione antyki, o nie.

Oryginalne lampy art deco

mosiężne lampy art decoInteresują mnie jedynie kartony, których nikomu nie chciało się przeglądać, a w których oko znawcy może odkryć prawdziwe skarby. Ostatnio na przykład pod Halą Mirowską udało mi się za bezcen kupić piękne mosiężne lampy art deco. Oryginalne lampy z 1901 roku, zaprojektowane przez znanego warszawskiego projektanta. Kiedy tylko je zobaczyłam, ledwo ukryłam swoje emocje. Nie chciałam się zdradzać przed handlarzem, bowiem na pewno zdarłby ze mnie skórę, gdyby zobaczył moje nadmierne zainteresowanie. Z trudem zachowując kamienną twarz zapytałam o cenę, a kiedy usłyszałam, że warte są pięćdziesiąt złotych, opanowałam swoja chęć kupienia ich od razu i odbiegnięcia w podskokach. Zamiast tego zaczęłam się targować i stargowałam do czterdziestu złotych. A lampy są warte ze dwadzieścia razy więcej. I wcale nie wymagają zbyt dużego nakładu pracy, szklane klosze są w idealnym stanie, trzeba tylko je dokładnie umyć i wyczyścić mosiądz, a będą zupełnie jak nowe. Nie mogłam uwierzyć w swoje szczęście. Dawno już nie udało mi się złapać takiej świetnej okazji. Te lampy tak bardzo mi się podobają, że chyba je sobie zatrzymam. Powieszę je w salonie, bo właściwie są to bowiem kinkiety. Myślę, ze będą pięknie współgrały z moim mosiężnym żyrandolem i pozostałymi meblami z epoki. A na pewno będą obiektem zazdrości odwiedzając mnie gości. Kiedy zdradziłam koledze, który ma podobne do moich zainteresowania, ile kosztowały mnie te lampy, gorąco gratulował mi niewiarygodnej okazji.

Kupić piękne lampy art deco za bezcen to okazja, która rzadko się zdarza w Polsce. Za granicą, gdzie takich mebli i akcesoriów z epoki jest więcej, nie jest to aż tak niezwykłe. Jednak w Polsce wojna zniszczyła bardzo wiele wspaniałych zabytków tego typu, dlatego natrafienie na takie lampy w tak niezwykłej cenie graniczy niemal z cudem. Zawsze mówiłam, że jestem w czepku urodzona i kolejny raz mam na to niepodważalny dowód. A do tego dwie przepiękne lampy w moim salonie.