Wirtualny spacer po mieście Kraków

Wirtualny spacer po mieście Kraków

 

Z racji tego, iż na co dzień obracam się w środowisku międzynarodowym, mam bardzo dużo zagranicznych znajomych. Firma, w której pracuję również ma profil polegający na komunikacji z osobami, które nie pochodzą z naszego kraju. Z biegiem lat bardzo zaprzyjaźniłam się z poszczególnymi jednostkami. Często spotykamy się na chatach online po pracy, żeby porozmawiać na trapiące nas tematy. Ludzi, z którymi się trzymam są zazwyczaj w podobnym wieku do mojego, co jeszcze bardziej nas ze sobą zżyło. 

Jak zaprosiłam znajomych na spacer wirtualny Karków

wirtualne spacery po KrakowiePewnego dnia pomyślałam, że fajnie było by się kiedyś spotkać w świecie realnym a nie tylko codziennie wirtualne rozmowy. Niedawno widziałam pewnego rodzaju nowość na naszym rynku, czyli wirtualne spacery po Krakowie. Przy czym Kraków jest miastem, w którym aktualnie mieszkam, a co więcej tutaj się również urodziłam i wychowałam, czyli całe moje życie jest związane z tą lokalizacją. Ponadto jest bardzo dużą miłośniczka miejskiej architektury, dlatego też bardzo cenię to miasta. Postanowiłam, że fajnie będzie podzielić się z moimi międzynarodowymi przyjaciółmi moim cudownym, magicznym miastem – Krakowem. Szczerze powiedziawszy miałam małą nadzieję, że to zachęci ich do odwiedzenia mnie. A zapraszałam ich niejednokrotnie. Umówiliśmy się na nasz spacer wirtualny 3D w niedzielę. Rozpoczęcie o godzinie 10 rano czasu Polskiego – tam nam najbardziej odpowiadało z racji tego, iż żyliśmy w innych strefach czasowych, był to dogodny czas dla każdego z nas. Zwiedzanie Krakowa rozpoczęliśmy od Rynku Głównego, gdzie zrobiliśmy milion wirtualnych zdjęć, ponieważ program dawał taką możliwość. Potem udaliśmy się do sukiennic, które o tej porze roku wyglądają szczególnie uroczo. Następnie pod pomnik Adama Mickiewicza, gdzie zazwyczaj przesiadują tłumy a tutaj ani żywej duszy, było to bardzo odmienne doznanie. Potem zwiedziliśmy Bazylikę Mariacką, można było wejść do środka i podziwiać piękny ołtarz Wita Stwosza. Odwiedziliśmy też najstarszy krakowski kościół, który znajduje się na rynku głównym, czyli kościół świętego Wojciecha. Potem udaliśmy się słynną ulicą Floriańską do bramy Floriańskiej, potem na planty..

Zwiedzaliśmy chyba cały dzień i jeszcze tego było mało. Musimy dokończyć w przyszłym tygodniu. Moi przyjaciele byli bardzo zaciekawienie wszystkim co miałam im do pokazania – wszystko im się podobało. Teraz bardzo chcą mnie odwiedzić. Takie wirtualne spacery po miastach to bardzo fajne i przydatne narzędzie. Ja będę każdego tak oprowadzać.