Rozpoczęcie pracy w branży PR

Niedawno zrezygnowałam z pracy, w której pracowałam od piętnastu lat. Po kolejnym złym dniu stwierdziłam, że chyba już się wypaliłam zawodowo. Byłam szefem sekretariatu, więc do moich obowiązków należało ogarnianie całej firmy. Zarządzałam naszymi dostawcami, czuwałam na wysyłkami, a także najczęściej tłumaczyłam się dlaczego w firmie coś nie działa i kiedy przyjedzie ktoś co z tym zrobi. Na przykład hydraulik, który naprawi cieknącą wodę w ubikacji.

Zmiana pracy na public relations

agencja PRW końcu stwierdziłam, że już mam dość. Uznałam, że jestem stworzona do większych rzeczy, niż zamawianie dostaw i złotych rączek. Mam super kontakt z ludźmi, dlatego postanowiłam to wykorzystać. Moja koleżanka prowadzi agencję public relations i poinformowałam mnie, że zwolniło jej się jedno miejsce, ponieważ jej koleżanka, z którą do tej pory pracowała postanowiła pójść na macierzyński. Stwierdziłam fakt, że warto spróbować. Praca jest na pewno dużo bardziej ciekawa niż zarządzanie sekretariatem, tym bardziej, że stawia przede mną kolejne wyzwania, więc będę miała możliwość się rozwijać. Niestety w mojej dotychczasowej pracy nie miałam takiej możliwości. Postanowiłam skoczyć na głęboką wodę i zaniosłam wypowiedzenie. Szef próbował mnie zatrzymywać, ale byłam twarda. Udało mi się załatwić również krótszy czas wypowiedzenia, dzięki czemu już po dwóch tygodnia branża PR stanęła dla mnie otworem. Bardzo się stresowałam tą nowa pracą i tym czy sobie poradzę, ale jestem jeszcze dość moda, więc na pewno szybko przyswoję wiedzę. Tym bardziej, że lubię wyzwania, a agencja PR mi to zapewni. Koleżanka wprowadziła mnie w szczegóły i na początek dała dość proste zadania, które miały na celu przygotować mnie do większych wyzwań. Na razie będę jej pomagała przy jej klientach, których ma teraz wielu, ponieważ przejęła ich po koleżance. Później mam zacząć sama im pomagać. Mam nadzieję, że mój instynkt się sprawdzi. Jednak praca w agencji PR to bardzo odpowiedzialne zadanie, ponieważ jeden błąd może wpłynąć na całkowitą zmianę wizerunku naszych klientów, tym bardziej, że są to osoby medialne.

Okazało się, że nie miałam czego się obawiać. Pracuję w te branży już trzy miesiące i według mojej koleżanki tak dobrze mi idzie, że już zostałam poumawiana na spotkania z moimi własnymi klientami. Mam nadzieję, że się polubimy. Firma mojej koleżanki jest uważana jako super agencja PR, mam nadzieję, że uda mi się utrzymać tą renomę. Nie chciałabym niczego zepsuć. Tym bardzie, że dostałam bardzo dużą szansę od losu i mam zamiar ją wykorzystać.